26.04.2017

VLOG Jak legalnie mieszkam w USA i czym się zajmuję? + Q&A

VLOG z tygodnia! Odpowiadam na Wasze pytania - Jak legalnie mieszkam w USA i czym się zajmuję? + Q&A










Kliknij poniżej, by obejrzeć






Wszystko o czym mówię, wszystkie linki dostępne pod opisem filmu tutaj - [link].





Moje kanały YouTube: JULIA YouTubeJULtube i naZDROWIE
Zapraszam na moją stronę FacebookInstagram i Twitter
SHARE:

12 komentarzy

  1. Droga Julio, legalne mieszkanie gdziekolwiek, wiaze sie z placeniem podatkow, posiadaniem wizy immigracyjnej, karty rezydenta (w USA jest to zielona karta). Oczywiscie Ty PRZEBYWASZ legalnie na terenie USA, ale nie mieszkasz tutaj! Posiadacz wizy B2 nie moze otworzyc konta w banku, wynajac mieszkania itd.... Sugerowanie, ze mozna legalnie mieszkac w USA na wizie B2 ( ktora jest wiza jedynie turystyczna) jest bardzo nie fair w stosunku do Twoich czytelnikow!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, proszę nie wprowadzaj ludzi w błąd! Podatki płacę, konto w banku amerykańskim otworzyłam, wynajęłam tutaj mieszkanie na swoje nazwisko, więc wszystko o czym piszesz spełniałam BEZ bycia obywatelem USA czy posiadania zielonej karty :) Wszystko jest możliwe, nie mówię, że łatwo jest to osiągnąć, ale proszę nie wprowadzaj w błąd innych ludzi, którzy faktycznie nie są na miejscu i nie mają o niczym pojęcia.

      Usuń
  2. Hej :) Obserwuję Cię już od dłuższego czasu i bardzo lubie Twoje filmy, ale mam wrażenie, że od niedługiego czasu Twój akcent jest dosyć.. amerykański. Nie mam zamiaru Cię urazić, jedynie chciałabym zwrócić na to Twoją uwagę, może mam mylne wrażenie, ale trochę to jest drażniące, że będąc niedługo w USA mówisz już z ich akcentem ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odbieram to jako komplement :) Dziękuję!

      Usuń
  3. Skoro tak, to w porządki ;) ja trochę tego nie rozumiem, ponieważ mam wujka, który w USA mieszka już ok. 25 lat i znajomych, którzy również kilka lat w USA już są, a mówią "czystą polszczyzną", a Tobie akcent już się zmienił ;) ale nieistotne, wyraziłam swoje zdanie i tym miłym akcentem życze Ci miłego wieczoru! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aktualnie ze względu na to, że na co dzień rozmawiam z Amerykanami to o wiele łatwiej jest mi używać amerykańskiego akcentu, bo dzięki temu nie mam żadnych problemów z porozumiewaniem się i każdy mnie dokładnie rozumie. Gdybym używała twardego polskiego akcentu to moja wymowa pewnie nie zmieniałby się, ale mnie osobiście "drażni" mówienie po angielsku z polskim akcentem ;) Oszczędzam sobie tym stresu i czasu, bo nikt nie pyta się mnie dwa razy co powiedziałam ;) W j. polskim na co dzień w ogóle nie mówię, bo nie mam tutaj rodziny, więc moja mowa adaptuje się do aktualnych warunków :) Byłoby mi o wiele łatwiej gdybym miała z kim codziennie porozmawiać po polsku, tutaj na miejscu i mogłabym się z językiem częściej osłuchiwać.
    Nie mówię w ten sposób, by zrobić Ci na złość - uwierz mi :) Gdybym była idealna to świat byłby pewnie piękniejszy, ale nikt nie jest doskonały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julia, Natalii raczej chodziło o to, że mowisz po polsku z amerykańskim akcentem. A nie, że mówisz po angielsku z amerykańskim akcentem - to się akurat chwali :)
      Mnie też początkowo drażnił Twój sposób mówienia po polsku, ale już się przyzwyczaiłam.

      Usuń
    2. Wiem, wiem :) Tak jak pisałam nie mówię w ten sposób w j. polskim, by komuś zrobić na złość - nie jestem bezbłędna i zdaję sobie sprawę, że mój akcent w j. polskim nie jest idealny - nigdy nie był i jeszcze gdy byłam bardzo młoda to wszyscy się mnie pytali dlaczego tak dziwnie mówię (a to było jak miałam kilka lat i długo przed tym jak nauczyłam się angielskiego ;), więc już się przyzwyczaiłam do uwag na temat mojej wymowy :) Cóż do logopedy chodziłam przez wiele lat i jak widać nic nie pomogło ;) Osobiście moja wymowa mi odpowiada - to w końcu część mnie, ale uwierz mi - chciałabym inne osoby nie były przez nią "drażnione", bo w końcu tego typu komentarze się skończyły, ale jak widać nie jest mi to dane i idealna nie będę, a mój wygląd, wymowa i sposób bycia będzie nadal denerwował wiele osób, ale nie mogę na to poradzić - choć bardzo bym chciała ;)

      Usuń
    3. Po Twojej wyczerpującej odpowiedzi jestem teraz w stanie Cię zrozumieć. Faktycznie, brak rozmowy z kimś po polsku może być dla Ciebie uciążliwy i przykry. Idealny nikt nie jest i nigdy nie będzie :) a to, że masz akcent amerykański mówiąc po angielsku - to się chwali :)
      Pozdrawiam! :*
      PS. Nie drażni mnie to na tyle, żeby przestać oglądać Twoje filmy, nadal je bardzo lubie! :)

      Usuń
    4. Dziękuję Natalio za wyrozumiałość :)) Pozdrawiam Cię cieplutko! <3

      Usuń
  5. Kochana Juleczko, właśnie obejrzałam Twój najnowszy filmik. Dawno nic mnie tak nie poruszyło (zwłaszcza na youtube). Może to dlatego, że bardzo się z nim utożsamiam (nie z hejtem w internecie, bo nie prowadzę żadnych stron, ale z ciężkim dzieciństwem, i wpływem tego na moje przyszłe życie czyli nieśmiałość, depresja, poczucie, że jestem gorsza, nerwica itp) Inni pisali co to milion razy, ja napiszę po raz kolejny - NIE PRZEJMUJ SIĘ! Nieważne co zrobisz, to i tak znajdą się ludzie, którzy będą Ciebie hejtować (to już nie jest krytyka). Twój blog jest bardzo pouczający, i dla wielu jesteś motywacją. Tak sobie myślałam skąd bierze się ta zazdrość wśród ludzi. Wiesz, przedstawiasz życie, które dla większości jest nieosiągalne. Wyjeżdżasz sobie do przystojnego chłopaka do Stanów, żyjesz w pięknym wieżowcu, z którego widok wręcz zapiera dech w piersiach. Pokazujesz swoje stroje, pełno ładnych zdjęć, na dodatek pracujesz zdalnie. Więc w niektórych rodzi się złość, ktoś pomyśli - Jej życie to bajka! Ale nikt nie pomyśli, że za tym obrazem jest też druga strona, że pewnie też masz swoje problemy i słabe dni (nawet życie tak daleko od rodziny jest ciężkie!) Sama powiedziałaś, że chcesz żeby twój blog był miejscem motywacyjnym i optymistycznym, i jasne rozumiem to. Ale taki nieszczęśliwy widz który sugeruje się jedynie tym co widzi musi to być dość bolesne. Ja staram się osoby zawistne rozumieć, bo wiem, że one w głębi serca cierpią. Osoba która jest szczęśliwa nie będzie wypisywać okropnych rzeczy w internecie. Dlatego postaraj się ich zrozumieć. Więc jeszcze raz proszę nie przejmuj się, ja Ciebie oglądać będę, i życzę Tobie jak najlepiej. Chciałam napisać do Ciebie osobistego meila (niestety masz podane tylko konsultacje i stronę dla firm) a na fb nie masz prywatnych wiadomości, także napisałam tutaj :) Trzymaj się mocno!

    A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana! Zawsze mnie wspierasz i przekazujesz tyle mądrości i dobrej energii! Jestem Ci niezmiernie wdzięczna i chciałabym Cię uściskać :) Dziękuję, że jesteś! <3 :)

      Usuń

© Julia Caban | Blogger Template Created by pipdig