31.10.2013

FILTRY PRZECIWSŁONECZNE - czy są szkodliwe? co używam, by chronić moją skórę przed nadmiarem promieniowania słonecznego?


Dzisiaj podzielę się z Wami moim stosunkiem do filtrów przeciwsłonecznych. Dostałam od Was sporo wiadomości z pytaniami czy przy mojej naturalnej pielęgnacji cery stosuję filtry przeciwsłoneczne.

Stosuję filtry przeciwsłoneczne, ale tylko mineralne (nie chemiczne!) na twarz w postaci podkładu mineralnego z BareMinerals. Nie jest to jakiś wysoki filtr, jednak jako, że korzystam ze słońca z umiarem to mi jak najbardziej wystarczy. W lato na pewno włączę do pielęgnacji olejek malinowy, który zawiera naturalny filtr SPF 25-50.

Dlaczego nie stosuję filtrów na całe ciało?
Filtry przeciwsłoneczne blokują wchłanianie i metabolizm witaminy D, która jest niezbędna do życia. Przeprowadzone badania wskazują, że witamina D może chronić aż przed 77 rodzajami raka. Filtry chemiczne napakowane są substancjami chemicznymi, które mogą negatywnie wpływać na nasz organizm w większych ilościach, a jako, że lekarze zalecają smarowanie się filtrami co dwie godziny to trochę tych chemikaliów nasza skóra wchłonie.

Jak się opalam?
Nie opalam się ;) Jeśli jednak wiem, że będę dłużej przebywała na dworzu to wsmarowuję w ciało olejki z odpowiednio wysokim SPF lub(i) kremy zawierająca filtry fizyczne.

Jak chronię skórę przed oparzeniami?
Staram się "dawkować" witaminę D z umiarem, czyli w bardzo słoneczne dni gdy chcę sobie trochę posiedzieć na dworze, wybieram zacienione miejsca - parki z drzewami, które dają cień (one też w pewnym stopniu dają nam ochronę), a gdy zaczyna powoli odczuwać, że moja skóra robi się gorąca to oznacza, że czas skończyć z ekspozycją na słońce i przenieść się na pewien czas do np. restauracji czy innego budynku.

Czy filtry słoneczne chronią przed oparzeniami i rakiem skóry?
Filtry słoneczne typu SPF 30, 50, a nawet 70 nie są w stanie ochronić nas w pełni przed promieniowaniem słonecznych. W te wakacje wybrałam się na plażę, nałożyłam obficie krem z SPF 70, a już po godzinie dostałam oparzenia słonecznego! Oczywiście czułam, że moja skóra zrobiła się gorąca i wtedy już powinnam schować się w cieniu, ale niestety nadal siedziałam w pełnym słońcu :( Upiekłam się jak kurczak! Moja głupota…

Nie chce Was namawiać do przestania stosowania filtrów, to wyłącznie Wasza decyzja. Ten tekst ma wyłącznie charakter informacyjny. Niestety nie mogę brać odpowiedzialności za to, czy to co się u mnie sprawdza, sprawdzi się i u Was.

Zapraszam na moją stronę Facebook, Instagram, YouTube i Twitter
SHARE:

4 komentarze

  1. nie mogę się zgodzić z jedną kwestią, otóż piszesz że ubranie może nas ochronić. Owszem może, ale nie zapominajmy że promienie słoneczne składają sie z UVA i UVB. Te pierwsze przenikają przez ubrania, szyby itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację, UVA przenikają, ale w pewnym stopniu ubranie ochroni nas przed oparzeniami słonecznymi (których obowiązkowo powinno się unikać), za które odpowiedzialne są też UVB :)

      Usuń

© Julia Caban | Blogger Template Created by pipdig