17.02.2015

HAUL -40% w Super-Pharm, czyli co KUPIŁAM na wyprzedażach w drogerii :)

Informowałam Was o wielkiej promocji w SuperPharm i sama oczywiście też sie wybrałam :) Poniżej moje zakupy - udało mi się kupić tusz Maybelline, który od dawna już chciałam wypróbować i to za mniej niż 10 zł!

Tusz za 9,90 zł
Soczewki na 3 miesiące za 26 zł :)
Ten płyn mi polecaliście, więc zakupiłam, bo był w pormocji

Zawsze kupuję te wkładki w tej cenie, bo łapię się na promocje - jak nie w Rossmannie to w SP ;)
Za ten płyn zapłaciłam ok. 20 zł - czyli mniej więcej tyle co na allegro, ale bez kosztów wysyłki ;)

Byliście już w SuperPharm? Co kupiliście? :)

Moje kanały YouTube: JULIA YouTubeJULtube i naZDROWIE
Zapraszam na moją stronę Facebook, Instagram i Twitter

SHARE:

22 komentarze

  1. Jedyna z rzeczy, ktore znam, to tusz do rzes. Niestety sie u mnie nie sprawdzil, nie mialam cierpliwosci do wiecznie pomazanych powiek :/ poza tym minusem to spoko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uu niestety też mam do tego skłonność, więc może się u mnie nie sprawdzić ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. używam/używałam purevision 1/2, ale z ciekawości wzięłam te soflens - zobaczymy czy takie same czy gorsze ;)

      Usuń
  3. Nigdy nie stosowałam tych soczewek, za to płyny lubię. Zazwyczaj jednak obstaję przy ReNu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi się niebieski renu zaczął ostatnio gorzej sprawdzać, więc wzięłam tę wersję sensitive, może będzie lepsza :)

      Usuń
  4. Też bym chciała wypróbować ten tusz, daj znać jak się sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej, wybacz dociekliwość ale czy nie bruździ Ci używanie testowanych kosmetyków skoro stosujesz dietę wegańską? Czy może robisz to wyłącznie ze względów zdrowotnych a nie z troski o zwierzęta czy środowisko? pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chodzi o Maybelline czy B&L też testuje?

      Usuń
    2. przyznam się bez bicia, że staram się już nie kupować produktów testowanych na zwierzętach i zapomniałam, że maybelline należy do koncernu testującego, a Pani przy kasie kusiła i wzięłam na szybko… :(

      Usuń
    3. no i teraz mam wyrzuty sumienia i żałuję, że kupiłam :( ehh głupek ze mnie! muszę jednak do sklepu chodzić z listą, a nie brać w ciemno bez sprawdzenia

      Usuń
    4. Ej no, każdemu się zdarza :) Ja też nie tak dawno temu wróciłam z wodą Loccitane z bezcłówki, skład wegański ale testują w Chinach. Trudno nadążyć :( po prostu byłam ciekawa jak to u Ciebie wygląda. Btw, polecam bloga www.kocieuszy.blogspot.com, dziewczę pisze do firm kosmetycznych i wszystko umieszcza na blogu. Jeżeli chodzi o kosmetyki wegańskie certyfikowane to pisze o nich Vegan Heels, www.veganheels.blogspot.com. Nie czuj wyrzutów po fakcie ;) pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    5. dziękuję :) staram się, ale dopiero "wchodzę" w ten świat i niestety nadal jak widać popełniam wpadki, ale mam nadzieję, że przy następnych zakupach już będę o tym pamiętać i wybiorę odpowiednie produkty :)

      Usuń
  6. o dobrze, ze o tym napisałaś ;) na pewno kupię soczewki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. mnie te wkładki descreet podrażniają przy dłuższym używaniu:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo to mnie zaskoczyłaś! :( używam ich od lat i nawet nie brałam tego pod uwagę, ale teraz jestem ciekawa czym oni je traktują, bo faktycznie zapach "perfum" mają mocny ;)

      Usuń
    2. od lat uzywam tych cieniutkich z naturelli i jest super, bardzo polecam. Wszystkie podejscia do descreet konczyly sie niestety dyskomfortem ehh

      Usuń
    3. tych jeszcze nie miałam przyjemności używać, ale dzięki Twojej opinii rozejrzę się za nimi :) dziękuję :*

      Usuń
  8. Te zdjęcia wyglądają jak zrobione na zwierzaku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha! to sztuczne futerko - bez obaw, nie wykorzystywałam zwierząt przy tworzeniu tego postu ;) lol!

      Usuń

© Julia Caban | Blogger Template Created by pipdig