Dzisiejszy wpis będzie dotyczyć naturalnej antykoncepcji, z której najlepiej znane są prezerwatywy - najbardziej powszechne i najprostsze w stosowaniu. Jednak antykoncepcja naturalna to także dużo innych sposobów zapobiegania ciąży, które warto rozważyć, kiedy chcemy zastosować metodę o jak najmniejszym oddziaływaniu na zdrowie, a  zarazem najlepiej dopasowaną do naszego stylu życia. W tym wpisie napiszę także więcej o urządzeniu służącym mi od prawie roku do naturalnej antykoncepcji.

W dobie ciągłego rozwoju technologii i medycyny oraz powszechnego dostępu do różnorodnych leków i środków medycznych coraz częściej zapomina się o naturalnych sposobach dbania o swoje zdrowie, także w zakresie zapobiegania ciąży. Wyjątek stanowią oczywiście prezerwatywy, najbardziej rozpowszechniony i najłatwiej dostępny środek antykoncepcyjny na świecie, który dodatkowo chroni przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. Naturalne metody antykoncepcji często kojarzone są również z „kalendarzykiem małżeńskim”, który większość ludzi asocjuje głównie z osobami bardzo wierzącymi. Ponadto inne sposoby antykoncepcji, oprócz prezerwatyw i wkładek domacicznych (bez hormonów), wydają się być zbyt wymagające i czasochłonne dla wciąż zabieganego współczesnego społeczeństwa. W związku z powyższym, jakie czynniki przemawiają na korzyść poszczególnych naturalnych metod antykoncepcji i kiedy warto je stosować, a jakie na niekorzyść antykoncepcji hormonalnej?




Dlaczego antykoncepcja hormonalna wcale nie jest taka zdrowa?



Do najpopularniejszych środków zapobiegania ciąży, poza metodami naturalnymi (prezerwatywami), nadal należy antykoncepcja hormonalna, czyli powszechnie znane tabletki antykoncepcyjne, krążki hormonalne i plastry antykoncepcyjne. Jednak ta metoda, mimo że najbardziej skuteczna (jej skuteczność szacuje się na ponad 99% przy prawidłowym jej stosowaniu), nie jest bynajmniej obojętna dla naszego zdrowia.
Przede wszystkim przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wiąże się z ingerencją w naturalny rytm naszego organizmu. Z każdą pigułką dostarczamy sobie odpowiednią dawkę hormonów uzależniając od tego cały cykl miesiączkowy, a także nasze samopoczucie i zdrowie, co niesie ze sobą pewne ryzyko. Wiele kobiet korzysta z antykoncepcji hormonalnej także w celu złagodzenia bólów miesiączkowych lub usystematyzowania nieregularnych cyklów, co w efekcie może przyczynić się wręcz do ich spotęgowania. Za bóle miesiączkowe i nieregularne krwawienie odpowiedzialny jest niedobór progesteronu oraz nadmiar estrogenu, a duża część tabletek antykoncepcyjnych  zawiera w sobie tylko jeden składnik – estrogen. W związku z tym wiele kobiet cierpi na skutki uboczne spowodowane nadmiarem estrogenu, takie jak: wahania nastrojów, przybieranie na wadze czy tkliwość piersi.
Ponadto w momencie odstawienia antykoncepcji hormonalnej musimy liczyć się z rozregulowaniem hormonalnym, co w następstwie może spowodować m.in. pogorszenie kondycji włosów (wzmożone wypadanie włosów) i cery (trądzik hormonalny), zmniejszenie objętości biustu, wahania nastroju. Zanim organizm wróci do równowagi hormonalnej może upłynąć nawet pół roku, choć ostatecznie jest to kwestią indywidualną. Części negatywnych skutków doświadczyłam na własnym organizmie i od tego momentu jestem przeciwniczką stosowania tabletek antykoncepcyjnych.



Tak wyglądała moja skóra po zastosowaniu antykoncepcji hormonalnej w postaci krążka NuvaRing. Oprócz pojawienia się trądziku hormonalnego, dodatkowo przez nadmiar androgenów zaczęło się u mnie wypadanie włosów i łysienie androgenowe. O skutkach hormonów, które zauważyłam u siebie pisałam tutaj.




Negatywne skutki antykoncepcji hormonalnej



- wzrost ryzyka zachorowania na raka piersi
- wzrost ryzyka doprowadzenia do zakrzepu krwi, ataku serca lub wylewu
- wzrost ciśnienia krwi
- zwiększenie ryzyka zachorowania na łagodny nowotwór wątroby
- wzrost ryzyka zachorowania na choroby pęcherzyka żółciowego
- niedobory składników odżywczych
- wzrost ryzyka wystąpienia infekcji spowodowanej przez drożdżaka Candida
- przybranie na wadze
- PCOS (pisałam o tym więcej tutaj)
- wypadanie włosów (pisałam o tym więcej tutaj)
- łysienie androgenowe (pisałam o tym więcej tutaj)
- trądzik hormonalny (pisałam o tym więcej tutaj)
- spadek libido
- migreny
- nudności, nieregularne krwawienia lub plamienia
- suchość pochwy
- zmiany nastroju
- tkliwość piersi





Rodzaje antykoncepcji niehormonalnej



- prezerwatywy męskie (o skuteczności ok. 98% zapobiegania ciąży, jednak istnieje ryzyko ich pęknięcia)
- prezerwatywy damskie (znacznie mniej popularne, o skuteczności ok. 95%, istnieje mniejsze ryzyko pęknięcia niż w przypadku prezerwatyw męskich)
- wkładka domaciczna, bez hormonów (w kształcie przypominająca literę T, zakładana przez ginekologa na okres od 2 do 6 lat, zalecana kobietom, które już rodziły) - zaznaczam, że nie polecam tej metody, wkładki domaciczne niehormonalne mają sporo skutków ubocznych i pomimo, że nie zawierają hormonów to mocno ingerują w organizm
- kalendarzyk małżeński - metoda Ogino-Knausa (w Polsce nie do końca uznawana za metodę antykoncepcji, polega na unikaniu seksu w czasie owulacji, o skuteczności ok. 75%, można zwiększyć jej efektywność w połączeniu z metodą termiczną i badania śluzu)
- testy płodności/owulacyjne (służą do określenia terminu owulacji przy pomocy paska testowego, który określa stężenie hormonów w moczu, można je stosować jako dodatkowy środek przy innej metodzie antykoncepcyjnej)
- kalendarz elektroniczny i aplikacje monitorujące cykle owulacyjne na telefon
- metoda termiczna
- komputery cyklu
- metoda objawowo-termiczna - Rötzera
- metoda obserwacji śluzu – Billingsów



Jak stosować niektóre metody naturalnej antykoncepcji?





Kalendarz elektroniczny i aplikacje monitorujące cykle owulacyjne na telefon



Kalendarz elektroniczny, który składa się z czytnika i interpretatora wyników, służy oznaczaniu dni płodnych. Na podobnej zasadzie działają aplikacje na telefon, np. ClueGlowKindaraPeriod TrackerOvia. Przez pół roku należy skrupulatnie wprowadzać dane dotyczące długości poszczególnych cykli miesięcznych (w tym najdłuższego i najkrótszego). Na tej podstawie urządzenie jest w stanie określić, w których dniach cyklu powinno się oceniać stężenie LH (hormonu luteinizującego) i pochodnych estrogenów za pomocą testów owulacyjnych oraz kiedy występuje okres niepłodności. Z miesiąca na miesiąc elektroniczny czytnik coraz precyzyjniej uczy się określać okresy płodności i niepłodności oraz potrafi bardzo dokładnie zapamiętać dane nawet z całego roku. Do wad takiego urządzenia należy cena oraz konieczność kupowania testów owulacyjnych, a także fakt, że kalendarz elektryczny nie uwzględnia ewentualnych zmian terminu owulacji na skutek choroby lub stresu.




Metoda termiczna



Metoda termiczna polega na codziennym pomiarze Podstawowej Temperatury Ciała (PTC), o stałej godzinie i w tym samym miejscu. Po okresie owulacji temperatura wzrasta o 0,4-0,5 st. C i utrzymuje się na podwyższonym poziomie przez ok. trzy dni. Po tym czasie zaczyna się okres niepłodności pewnej, poowulacyjnej. Okres niepłodności przed owulacją wyznacza się odejmując od pierwszego dnia wzrostu temperatury minimum sześć dni.
Dla skuteczności tej metody warto postępować zgodnie z poniższą instrukcją:

1. Przede wszystkim należy zaopatrzyć się w odpowiedni termometr. Może to być zwykły termometr rtęciowy, termometr elektryczny lub termometr owulacyjny (np. Lady-CompPearly lub Femometer), dostępny w aptekach. Ważne, aby przynajmniej przez cały jeden cykl korzystać z tego samego termometru.
2. Należy ustalić stałą godzinę pomiaru temperatury oraz jego miejsce. Musi to być czas tuż po przebudzeniu, przy minimum trzech godzinach snu. Pomiar może być oralny (w ustach), waginalny (w pochwie) lub raktalny (w odbycie).
3. Termometr powinien znajdować się w miejscu blisko łóżka, na wyciągnięcie ręki, bez zmuszania do wstania z łóżka.
4. Pomiar temperatury zaczyna się 5., najpóźniej 6. dnia cyklu. Należy go gdzieś zapisać, a później dodać do zestawu zapisanych innych pomiarów.
5. Warto obserwować także śluz oraz odczucia wewnątrz pochwy, takie jak suchość, wilgotność, mokrość czy śliskość i je dopisywać.
6. Obserwacje należy wykonywać codziennie i korzystać z notatek na wykresie 28 dni wraz z wpisanymi wszelkimi obserwacjami. Po zgromadzeniu odpowiedniej ilości danych można zacząć analizować wykres.

Metoda ta jest skuteczna u kobiet o regularnych cyklach. Nie należy jej ufać po porodzie, w czasie karmienia piersią, przy przeziębieniu lub przemęczeniu, a także przy częstych podróżach lub pracy na różne zmiany.






Komputery cyklu

Komputery cyklu bazują na najważniejszym symptomie płodności - zmianach temperatury zachodzących w organizmie kobiety. Pomiar temperatury dokonywany jest przez niezwykle dokładny sensor. Komputery cyklu są na rynku już od wielu lat, dzięki temu aktualnie dostępne są ich najlepiej działające wersje. 
Ponad milion kobiet, z różnych kontynentów, wprowadziło już do komputerów cykli swoje dane. Na ich podstawie komputer jest w stanie rozpoznać wszystkie typy cykli i bardzo dokładnie określić dni płodne. 

"Dzięki posiadanej bazie danych nawet najbardziej nieregularne cykle miesiączkowe są prawidłowo rozpoznawane, a zmiana stref czasowych, zmiany temperatury wywołane chorobami, czy nieregularny tryb życia nie stanowią tu przeciwwskazania i nie wpływają negatywnie na poprawność oceny płodności."
http://www.ladycomp.pl/Komputery_cyklu__9



Do pomiaru temperatury, każdego ranka używam urządzenia o nazwie Femometer. Nie jest to wpis sponsorowany. Sama wyszukałam i wybrałam to urządzenie. Femometer ma swoje plusy i minusy, ale jest zdecydowanie tańszy niż inne komputery cyklu, jak np. Lady-Comp czy Pearly, które są dostępne w Polsce.

Plusy tego urządzenia to między innymi: wielkość i wygląd, kompatybilność z aplikacją na telefonie, automatyczne przypomnienia o pomiarze temp., cena.
Minusami tego urządzenia są: czas pomiaru temperatury (do trzech minut), dźwięk sygnalizujący włączenie urządzenia i koniec pomiaru temperatury jest dosyć głośny i może zbudzić drugą osobę w sypialni.

Femometer można dostać na Amazon.


"LADY COMP BASIC jest urządzeniem stanowiącym doskonałą alternatywę dla standardowych metod antykoncepcyjnych. Dzięki codziennemu mierzeniu temperatury, określa kiedy możliwe jest zajście w ciąże (dni płodne, owulacja), a kiedy nie (dni niepłodne).

Produkt ma postać niewielkiego komputera wyposażonego dodatkowo w końcówkę z sensorem. Ta końcówka służy do codziennego pomiaru temperatury (tuż po przebudzeniu). 

Uzyskanie takiej informacji umożliwia urządzeniu określenie kiedy możliwe jest zajście w ciąże (jajeczkowanie, dni płodne), a kiedy nie (dni niepłodne). Wspomniane dni określa za pomocą kolorowych wskaźników (dni płodne – czerwony, dni niepłodne – zielony). Posiada wbudowany budzik, co chroni przed przeoczeniem momentu pomiaru temperatury. 

Komputer informuje również o prawdopodobieństwie zajścia w ciąże po 15 dniach od owulacji (oznaczają to migające kolorowe lampki). Ta sama sygnalizacja w 18 dniu po jajeczkowaniu jest potwierdzeniem tej informacji."

Plusy tego urządzenia to między innymi: funkcje, wygląd, krótki czas pomiaru temperatury, niezawodność.
Minusami tego urządzenia są: wielkość urządzenia (jest o wiele większe niż Femometer - przy częstym podróżowaniu może to być duży minus) i cena.

Lady Comp można kupić w tej aptece (wysyłka z Polski) lub na Amazon (USA).
http://www.i-apteka.pl/product-pol-48655-LADY-COMP-BASIC-komputer-cyklu-1-sztuka.html



"Komputer cyklu Pearly charakteryzuje się wysoką skutecznością zastosowania. Badania dowodzą, że zapewnia bezpieczeństwo w 99,36%. Urządzenie jest niezwykle łatwe w użyciu. Wystarczy codziennie dokonywać pomiaru temperatury (wsuwając końcówkę z sensorem do ust pod język w położeniu bocznym). Uzyskanie takich danych, umożliwia komputerowi wskazanie czasu jajeczkowania, dni płodne (oznaczone kolorem czerwonym) oraz niepłodne (oznaczone kolorem zielonym). To sprytne urządzenie o niewielkich, kieszonkowych wymiarach poinformuje również o możliwości zajścia w ciąże w 18 dniu po owulacji za pomocą równoczesnego świecenia się wszystkich wskaźników zielonego, czerwonego i żółtego. Cykle bezowulacyjne sygnalizuje poprzez czerwony wskaźnik. Żółta dioda określa czas, gdy urządzenie uczy się albo dzień, gdy pominięto pomiar temperatury, spóźnienie jajeczkowania."


Plusy tego urządzenia to między innymi: wygląd, wielkość i krótki czas pomiaru temperatury.
Minusami tego urządzenia są: cena.

Pearly można kupić w tej aptece (wysyłka z Polski) lub na Amazon (USA).
http://www.i-apteka.pl/product-pol-1459-PEARLY-mini-wersja-Lady-Comp.html





         

Metoda badania śluzu (Billingsów)


zdjęcie: http://nfp.marquette.edu/monitor_cervical_mucus.php
Metoda Billingsów polega na obserwowaniu śluzu szyjkowego, produkowanego przez szyjkę macicy w dniach poprzedzających owulację na skutek podwyższonego poziomu estrogenów. Ilość, konsystencja oraz barwa śluzu szyjkowego ulega zmianom przez cały czas trwania cyklu, a zmiany te pozwalają określić, w którym okresie cyklu kobieta się znajduje. Śluz tuż po miesiączce jest zwykle suchy, potem kleisty, następnie kremowy, później mokry i wodnisty, aż wreszcie, tuż przed owulacją, staje się on bardziej przezroczysty, rozciągliwy i bardziej obfity. Przypomina wtedy białko kurzego jaja.
Śluz można sprawdzać zarówno wewnątrz pochwy, jak i na zewnątrz. Ważne jest, aby wybrać jedną metodę i konsekwentnie ją stosować. Obfity śluz łatwo zauważyć na bieliźnie lub przy korzystaniu z toalety na papierze toaletowym. Można także użyć mięśni Kegla, aby wypchnąć śluz z pochwy. Natomiast sprawdzając śluz wewnątrz pochwy, należy zastosować poniższą metodę:

1. Należy dokładnie umyć ręce.
2. Stanąć w rozkroku lub przykucnąć.
3. Włożyć dwa palce (wskazujący i środkowy) do pochwy, aż dotkną szyjki macicy.
4. Każdy z palców powinien się znaleźć po jednej stronie szyjki.
5. Należy delikatnie ucisnąć szyjkę.
6. Zebrać śluz przemieszczając oba palce do otworu szyjki.
7. Wyjąć palce i delikatnie rozdzielić je, obserwując zachowanie znajdującego się na nich śluzu zgodnie ze wskazówkami zamieszczonymi powyżej.

 Należy unikać obserwacji tuż przed i po stosunku, gdyż śluz wydzielany przy podnieceniu lub nasienie mogą zafałszować wynik. W czasie obu obserwacji warto zwrócić uwagę na kilka kwestii:

- czy odczuwa się uczucie suchości lub wilgoci w pochwie,
- jaka jest konsystencja śluzu,
- jaki jest jego kolor,
- czy jest obfity,
- jaki jest w dotyku,
- czy śluz jest rozciągliwy.

Dla większej skuteczności obserwacje śluzu szyjkowego warto połączyć z innymi metodami antykoncepcji, jak testy owulacyjne lub mierzenie temperatury.

Wygląd śluzu - od góry: śluz w dni najmniej płodne (brak śluzu, kleisty, kremowy) i śluz w dni płodne (mokry i o konsystencji białka jaja)
zdjęcie: http://ovaova.com/cervical-fluid-images/

Śluz w dni płodne - zaraz przed i w trakcie owulacji, jest mokry, bardzo śliski (można to wyczuć w szczególności przy korzystaniu z toalety na papierze toaletowym), zazwyczaj utrzymuje się kilka dni.

Śluz w dni niepłodne (ok. 10 dni) - po owulacji śluzu jest o wiele mniej i staje się bardziej kremowy oraz klejący, po kilku kolejnych dniach możesz w ogóle nie zaobserwować żadnego śluzu, a następnie pojawia się już miesiączka i kończą się jednocześnie dni "bezpieczne".



Metoda objawowo-termiczna (Rötzera)



Jest to najdokładniejsza z metod naturalnych, ponieważ łączy w sobie kilka powyżej wypisanych metod. Przy tej metodzie, oprócz mierzenia temperatury i badania śluzu, kobieta zwraca także uwagę na wszelkie objawy sugerujące możliwość owulacji oraz na swoje samopoczucie. Do tych objawów zalicza się ból owulacyjny oraz zmiana kształtu i powierzchni szyjki macicy. Ból owulacyjny występuje w dole brzucha najczęściej około 1-2 godzin przed uwolnieniem komórki jajowej z jajnika. Jest dość silny i krótkotrwały.

Szyjka macicy w okresie niepłodnym jest twarda i skierowana ku tyłowi. W okresie płodnym staje się miękka i lekko uniesiona do przodu. Badania szyjki macicy powinien nauczyć lekarz.
Istotne jest, aby najpierw ustalić początek okresu płodnego. W tym celu wybiera się objaw, który o tym świadczy i pojawia się jako pierwszy, np. podwyższona temperatura lub nitkowaty śluz szyjkowy. Koniec okresu płodnego wskazuje zanik objawów płodności. Jeśli w kolejnych cyklach wyznaczone w ten sposób granice okresu płodności nie pokrywają się ze sobą, to pierwszy dzień niepłodności oblicza się biorąc pod uwagę dzień późniejszy.

Metoda ta jest dobra dla osób prowadzących ustabilizowane życie seksualne. Jest też dużo przeciwwskazań do stosowania tej metody, w momencie gdy objawy mogą ulec zaburzeniu - gdy kobieta niedawno rodziła, karmi piersią, jest przeziębiona lub ma gorączkę, a także gdy czuje się przemęczona. Więcej o tej metodzie można poczytać w książce "Sztuka planowania rodziny".




Jak obserwować pozycję szyjki macicy?



1. Na początku cyklu miesiączkowego (w trakcie miesiączki) szyjka macicy znajduje się nisko, jest stosunkowo twarda i lekko otwarta, by umożliwić przepływ krwi. W odczuciu przypomina czubek nosa.
2. Po zakończeniu miesiączki szyjka macicy znajduje się nisko, jest twarda i zamknięta.
3. Przed owulacją szyjka macicy znajduje się nieco wyżej i jest bardziej miękka.
4. W trakcie owulacji szyjka macicy znajduje się wysoko i jest otwarta i miękka. W odczuciu przypomina usta.
5. Po owulacji szyjka macicy znajduje się nisko i jest twarda. W odczuciu znów przypomina czubek nosa.
6. Jeśli dojdzie do zapłodnienia jajeczka to szyjka macicy zostanie uniesiona i pozostanie zamknięta.



Jak rozpoznać powrót płodności po porodzie?



Czas trwania okresu połogowego u kobiety, czyli czasu od dnia porodu do wystąpienia pierwszej miesiączki, jest zależny od sposobu karmienia niemowlęcia oraz od indywidualnych cech organizmu. Zwykle kończy się ok. 5 tygodni po porodzie, ale niekiedy może trwać nawet do 12 tygodni.
Obserwacje można zacząć około 3 tygodniach (lub więcej) po porodzie, powstrzymując się w tym czasie od współżycia, gdyż obecność płynu ejakulacyjnego może wpłynąć na obserwacje. W tym celu należy przez 10-14 dni obserwować odczucia i ewentualną wydzielinę w przedsionku pochwy, aby ustalić tzw. Podstawowy Model Niepłodności (PMN). Wyróżnia się trzy rodzaje PMN: model „suchy” (bez jakiejkolwiek wydzieliny, występuje odczucie suchości), model ze stałą wydzieliną (cały czas występuje taka sama wydzielina o podobnym stopniu gęstości i stałe odczucie wilgotności w pochwie) oraz model mieszany (występuje naprzemiennie model suchy i stała gęsta wydzielina). Do tego należy jak najwcześniej zacząć mierzyć Podstawową Temperaturę Ciała (PTC), szczególnie w dniach zauważenia zmian w obserwowanym PMN i przez kilka następnych dni po szczycie objawu śluzu.
Jeśli PMN został już ustalony to należy systematycznie obserwować odczucia w przedsionku pochwy. Każde odchylenie od ustalonego modelu traktuje się jako rozpoczynającą się płodność. Za szczyt objawu śluzu uznaje się ostatni dzień obecności jakiegokolwiek śluzu lub odchylenia od ustalonego PMN. Jeśli nie nastąpił wzrost temperatury, to wieczór 4-tego dnia po szczycie objawu śluzu traktuje się jako koniec okresu potencjalnej płodności. Brak zmian temperatury oznacza, że nie doszło do owulacji. W tym czasie może także pojawić się krwawienie niepoprzedzone wzrostem temperatury. Wówczas ten okres traktuje się jako potencjalnie płodny. Jeżeli wystąpił w tym czasie wzrost temperatury, to koniec płodności wyznaczamy według zasad wybranej metody. Pierwsza ostatnia faza cyklu (faza lutealna) może być bardzo krótka, nawet 4-5 dni.
Pomocna przy tej metodzie może być także obserwacja zmian szyjki macicy. Potwierdzeniem powracającej płodności może stanowić pojawienie się typowych objawów okresu płodnego jak miękkość, otwarcie, wysokie położenie, połączone z objawem śluzu szyjkowego.




Podsumowując


Jeśli chcecie poczytać więcej o naturalnej i skutecznej metodzie antykoncepcji to polecam książkę Taking Charge of Your Fertility, napisaną przez Toni Weschler. To dzięki niej przekonałam się, że istnieje naturalna i skuteczna (!) antykoncepcja. Czytałam ją w oryginalne i później (gdy wyszła nowa edycja tej książki w tym roku) na moim czytniku Kindle, bo niestety nie jest dostępna w języku polskim. Mówiłam o niej w tym filmiku.
Najlepiej jest połączyć trzy metody sprawdzania płodności (badanie temperatury, śluzu, badania szyjki macicy), bo dzięki temu najlepiej ocenimy dni płodne.

Jak zacząć?
1. Kup książkę na temat naturalnej antykoncepcji, np. "Sztuka planowania rodziny"
2. Kup komputer cyklu do sprawdzania i zapisywania podstawowej temperatury ciała (PTC) Lady-CompPearly albo Femometer albo dokładny termometr owulacyjny
3. Śledź i zapisuj oznaki płodności (możesz użyć do tego notesu, aplikacji na telefon Clue lub aplikacji współpracującej z urządzeniem Femometer)
4. Umyj dokładnie ręce przed sprawdzaniem śluzu i ułożenia szyjki macicy
5. Używaj dodatkowego zabezpieczenia (np. prezerwatywy) w trakcie dni płodnych
6. Bądź regularna, codziennie mierz temperaturę i obserwuj śluz i pozycję szyjki macicy.





Polecane książki - przeczytaj zanim zastosujesz


Im więcej dowiesz się na temat antykoncepcji naturalnej, tym lepiej. Nie ma sensu próbować powyższych metod "na wyczucie". Lepiej przeczytać o danych metodach z punktu widzenia różnych osób i nabrać pewności siebie.
Książki o antykoncepcji, które warto przeczytać przed zastosowaniem naturalnej antykoncepcji to: "Sztuka planowania rodziny", "Miłość i Płodność. Metoda owulacji naturalną metodą regulacji", "Antykoncepcja. Lekarz rodzinny" "Antykoncepcja Porady Lekarza".








Moje kanały YouTube: Julia Caban kanał YouTubeJULtube i naZDROWIE
Zapraszam na moją stronę FacebookInstagram i Twitter

Informacje tu zawarte służą wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, nigdy nie mogą zastąpić opinii pracownika służby zdrowia.

source: 0123456789101112

23 komentarze

  1. Czy pojawienie się czarnego owłosienia na brodzie u kobiety jest objawem zaburzeń hormonalnych? Jak z tym walczyć? Kiedyś zażywałam tabletki,potem miałam przerwę, potem znów brałam, od tamtego czasu właśnie zaczęły mi się pojawiać, i nie wiem co z tym zrobić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj faktycznie jest to spowodowane problemami hormonalnymi. To one są jak gdyby takimi przekaźnikami w organizmie i gdy są rozregulowane, źle pracują to skutki tego od razu są widoczne w postaci pojawiania się włosków w miejscach, w których ich wcześniej nie było lub też odwrotnie - wypadaniem włosów. Może to być również spowodowane braniem niektórych leków, dobrze jest oczyścić i zadbać o wątrobę, bo gdy ona nieprawidłowa pracuje to też ma to wpływ na hormony. Przede wszystkim dobrze jest zacząć od diety - im czystsza, bez przetworzonych produktów, dużo dobrej jakości wody - tym lepiej. Dodatkowo warto włączyć do diety zioła - np. w formie herbat parzonych z suszonych ziół - na wątrobę np. mniszek, nadmiar androgenów - mięta. Nadmierne owłosienie można usunąć laserowo, to najłatwiejszy sposób, ale jak zawsze polecam, by lepiej zacząć od oczyszczania organizmu, bo to jest przyczyna problemu.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź! :*

      Usuń
  2. Cześć! Na początku zaznaczę, że nie jestem zwolenniczką antykoncepcji, która nie jest naturalna, dlatego też nie mogę się zgodzić z kilkoma rzeczami, które napisałaś w swoim wpisie, a już w szczególności, że wkładka domaciczna bez hormonów jest naturalną metodą antykoncepcji. Po pierwsze jest to ciało obce w organizmie kobiety (takie wkładki robione są z plastiku z dodatkiem srebra lub miedzi), po drugie powodują stan zapalny w macicy kobiety oraz wiele dolegliwości niepożądanych i po trzecie mają za zadanie nie tylko zapobiec przedostaniu się plemników do jajowodu, ale również zapobiegają zagnieżdżeniu się w macicy już zapłodnionej komórki jajowej, co sprawia, że jest to już bardziej środek wczesnoporonny niż metoda antykoncepcji. Chciałabym się dowiedzieć dlaczego zaliczyłaś ten sposób do naturalnych metod antykoncepcji, skoro jest to bezpośrednia ingerencja w organizm kobiety?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanno, proszę przeczytaj dokładnie cały tekst - przecież nie polecam tej wkładki...

      Usuń
    2. Przeczytałam i dlatego moje pytanie, dlaczego zaliczyłaś (nie- poleciłaś) wkładki domaciczne jako naturną metodę antykoncepcyjną ;) poprostu chcę się dowiedzieć dlaczego ta metoda została tam wymieniona, to nie atak, to próba zrozumienia.

      Usuń
    3. Zgadzam się - nie jest to naturalna forma antykoncepcji, ale jest to forma niezawierająca hormonów. Był to błąd w tytule akapitu, który już poprawiłam. W końcu można się jednocześnie przyczepić do prezerwatyw - bo te standardowe (są wersje eko, naturalne, wegańskie itp.) też najnaturalniejsze nie są ;) Przygotowując w tym samym czasie dwa wpisy (jeden po polsku i drugi po angielsku) zawierające łącznie ponad 22,000 znaków każdy, łatwo o literówki ;) Jednak w tekście tej metody nie polecam, w tekście po angielsku napisałam cały osobny akapit o skutkach IUD, w Polsce mam wrażenie, ze wkładka niehormonalna nie jest popularna (przez jej cenę?), więc nawet nie poświęcałam jej osobnego akapitu. :)

      Usuń
    4. Ok dziękuje za odpowiedź, zauważyłam że jej nie polecasz dlatego tym bardziej coś mi się nie zgadzało ;)

      Usuń
  3. Mogą byc to wszelakie zaburzenia np problemy z tarczyca -zbadaj sie - przez internet nikt trafnej diagnozy nie postawi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nadal będą problemy hormonalne. Spisałam listę badań, które warto wykonać w przypadku problemów hormonalnych tutaj: http://www.juliacaban.pl/2015/02/tradzik-jakie-badania-hormonalne-zrobic.html

      Usuń
  4. Szkoda ze ten twój gadżecik nie jest dostępny w pl 😌😟

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest dostępny, bo wysyłają do Polski :) zamawiałam go gdy byłam w Polsce

      Usuń
  5. Bardzo konkretny i rzetelny wpis. Dziękuję. Mam pytanie. Jak się sprawdzają te metody jeśli żyje się w związku na odległość i nie widzi się codziennie, a jak już jesteśmy razem to wypadają wtedy dni płodne? lepiej sobie wtedy odpuścić? Czy użyć prezerwatywy? C może prezerwatywy i stosunku przerywanego? Co myślisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosując te metody jestem w stanie obserwować stan mojego organizmu i zdrowia - dzięki temu również poznaję lepiej swoje ciało i to co na nie dobrze i źle działa. Tu nie chodzi tylko o antykoncepcje :) Dlatego nie widzę przeciwskazań, by nawet osoby, które nie uprawiają seksu i nie są w związku, nie stosowały FAM.
      Myślę, że dobrze jest dać tym metodom szansę i po prostu je wypróbować.
      Stosunek przerywany nie jest w żadnym stopniu skuteczną metodą antykoncepcyjną (dlatego go nawet nie uwzględniłam we wpisie). Prezerwatywy w takim wypadku są o wiele lepszą alternatywą.

      Usuń
  6. Jak dobrze, że ja tym tematem nie muszę się przejmować.
    Razem z mężem staramy się o dzidziusia.
    Więc antykoncepcja nie jest nam potrzebna :)

    Pozdrawiam Zocha :)
    http://www.zocha-fashion.pl/

    OdpowiedzUsuń
  7. Stosuję metodę wieloobjawową od 3 lat i jestem bardzo zadowolona. Największą kej zaletą jest właśnie możliwość lepszego poznania i zrozumienia swojego organizmu. Warto dodać, że ta metoda może nie tylko służyć jako antykoncepcja, lecz także pomóc w okresie starań o dziecko, bo ma się świadomość, kiedy zachodzi największe prawdopodobieństwo zapłodnienia. Sprzyja też wczesnemu wykrywaniu jakichkolwiek problemów hormonalnych.
    Pozdrawiam,
    Zosia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja stosuję antykoncepcję hormonalną, i nie mogę narzekać. Niestety przed braniem plastrów cierpiałam na okropne bóle brzucha podczas okresu, wiele razy zemdlałam. Byłam u różnych ginekologów i żadnych odstęp od normy nie wykryli "taka pani natura", i tyle. Baaardzo zmniejszyły mi się objawy PMS (tyłam nawet do 5 kg...), nie mam już tak ogromnych wahań nastrojów, i generalnie czuję się lepiej. Wiem, że jest to integrowanie w organizm, ale comiesięczne zjadanie przynajmniej 20 tabletek przeciwbólowych również musiało mieć wpływ na mój organizm. Nie wiem jak będzie po odstawieniu, lub za jakiś czas, póki co u mnie się sprawdzają. Moja mama miała podobne bóle brzucha w młodości, i minęły jej po porodzie, mam nadzieję, że u mnie będzie tak samo. Wtedy na 100% skupię się na naturalnych metodach.

    A.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam Femometer dzięki Tobie od kilku miesiący. Bardzo Ci dziękuję, bo od dawna chciałam kupić Lady Comp tylko ta cena mnie odstraszała, a tutaj mamy za ułamek ceny coś równie dobrego.
    Mam prośbę czy możesz polecić jakiś krem na mega przesuszenie cery trądzikowej? Takiego coś co nie zapycha. Będę wdzięczna za podpowiedź bo nic nie działa a twarz jak wiór sucha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej :) Bardzo mi miło :) Co do kremu to aktualnie najlepiej sprawdza mi się olejek marula + żel hialuronowy + witamina E - u mnie taka mieszanka pięknie nawilża, zabezpiecza i nie zapycha + jest tańsze niż krem ;) - próbowałaś? :)

      Usuń
    2. No właśnie olejki nie działają ostatnio u mnie, nawet z żelem i witaminą. Musiałam wspomóc się aptecznym Avene, bo już było tak źle. Teraz jest lepiej. To chyba ten sezon grzewczy. Powiem Ci, że ten korektor cynkowy z iherb też mocno mi wysusza skórę, więc muszę z nim uważać.

      Usuń
  10. Czy taki gadżet można nabyć bezpośrednio w polskim sklepie? Przetrzepałam internet, ale brak śladu po nim...

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam ja nie na temat. Przepraszam ;) ale od kilkunastu dni stosuje dietę o niskim indeksie glikemicznym. Od kilku lat cierpiałam na tradzik. Czy to możliwe ze zaszła tak duża poprawa. ? Czy Ty Julio stosowałaświata kiedyś taką dietę. ? Ogromnie polecam :)

    OdpowiedzUsuń

Contact

© Julia Caban
DESIGN by THE BASIC PAGE